Bąblowica

Bąblowica jest groźną chorobą pasożytniczą, dotykającą zarówno ludzi, jak i zwierzęta, głównie psy, koty, owce, konie i gryzonie. Zarażenie tym pasożytem jest bardzo niebezpieczne, ponieważ choroba przez wiele lat rozwija się w ukryciu. Po tym czasie w organizmie człowieka znajduje się już jeden lub kilka dużych bąbli określanych, jako cysty lub torbiele. Mogą się one rozrastać do znacznych rozmiarów i osiągać nawet 20 centymetrów średnicy i ciężar jednego kilograma.

Przyczyny bąblowicy

Bezpośrednią przyczyną bąblowicy jest spożycie żywności lub wody zainfekowanej przez jaja tasiemca z gatunku:

  •  Tasiemiec jednojamowy (Echinococcus granulosus), bytuje głównie w organizmach psów, po dostaniu się do organizmu człowieka jego rozwój jest powolny, a torbiel osiąga znaczne rozmiary powodując ucisk znajdujących się w okolicy tkanek,
  •  Tasiemiec wielojamowy (Echinococcus multilocularis), bytuje głównie w organizmach lisów, po dostaniu się do organizmu człowieka rozwój bąblowicy jest szybszy niż w przypadku E. granulosus, a torbiele często tworzą przerzuty do okolicznych tkanek.

Czasem również:

  • Echinococcus oligarthus,
  • Echinococcus vogeli.

Dla tasiemca bąblowcowego człowiek jest żywicielem pośrednim, oznacza to, że w organizmie człowieka pasożyt rozwija się do postaci larwalnej, aby następnie się z niego wydostać i przenieść do organizmu żywiciela ostatecznego, gdzie może osiągnąć dojrzałość płciową.

Zarażone tasiemcem bąblowcowym zwierzęta leśne oraz domowe zanieczyszczają swoimi odchodami zawierającymi jaja tasiemca runo leśne, wodę, jagody, poziomki, grzyby oraz wiele innych roślin. Człowiek zaraża się tasiemcem bąblowcowym przez spożycie nieprzegotowanej wody lub niemytych owoców, warzyw i grzybów, na których znajdują się jaja tasiemca. Następnie połknięte jaja w przewodzie pokarmowym ulegają transformacji w postać larwalną pasożyta i przyjmują postać torbieli. Przez ścianę przewodu pokarmowego larwy mogą przedostawać się do krwi i w ten sposób rozprzestrzeniać się po całym organizmie. Choroba ta jest o tyle niebezpieczna, że po kilku latach od zarażenia larwa potrafi osiągać rozmiary nawet do kilkudziesięciu centymetrów, przez co prowadzi do dużego spustoszenia w organizmie, a nawet śmierci.

Objawy bąblowicy

Przez wiele lat choroba może przebiegać bezobjawowo. Natomiast, gdy już pojawią się jakieś symptomy, to są one zależne od zainfekowanego narządu, a także od liczby i wielkości torbieli. Podstawowym objawem choroby jest cysta, najczęściej umieszczona w wątrobie, w prawym płacie. Bąblowica wątrobowa stanowi około 60% przypadków tej choroby, poza tym torbiele umiejscawiają się również w płucach, kościach, nerkach, śledzionie, sercu, a nawet mózgu.

Gdy mamy do czynienia z bąblowicą wątrobową objawami sugerującymi chorobę są głównie:

  • żółtaczka,
  • bóle prawego podżebrza.

Jeżeli torbiele umiejscowią się w płucach pojawia się:

  • krwioplucie,
  • duszności,
  • niedodma,
  • kaszel,
  • bóle klatki piersiowej,
  • świąd.

Torbiele w mózgu powodują głównie:

  • zaburzenia psychiczne związane z uszkodzeniami mózgu,
  • bóle głowy,
  • inne objawy podobne do nowotworu.

Torbiele w kościach prowadzić mogą do:

  • uszkodzeń tkanki kostnej,
  • niedowładu kończyn,
  • utraty szpiku kostnego,
  • złamań.

Torbiel znajdująca się w kręgosłupie może uciskać nerwy rdzenia kręgowego i wówczas prowadzić do objawów neurologicznych charakterystycznych dla różnych części ciała.

Natomiast torbiele w nerkach powodują głównie:

  • bóle,
  • krwiomocz,
  • białkomocz,
  • zaburzenia pracy nerek.

W sercu torbiele umiejscawiają się niezwykle rzadko, jeżeli jednak już się to zdarzy prowadzą do zaburzeń rytmu serca, zaburzeń hemodynamicznych oraz zaburzeń w przewodnictwie.

Wyciek płynu z torbieli prowadzi często do powstania reakcji alergicznych. Objawiają się one głównie świądem, gorączką i wysypką. Rzadziej pojawić się może wstrząs anafilaktyczny, który w efekcie prowadzić może nawet do śmierci.

Leczenie bąblowicy

Do zdiagnozowania bąblowicy dochodzi najczęściej dzięki wykonaniu badań takich jak: tomografia komputerowa, USG lub też rezonans magnetyczny. Jednak całkowitą pewność uzyskuje się dopiero po wykonaniu badań serologicznych oraz molekularnych. Wykonanie biopsji narządu objętego chorobą oraz sprawdzenie czy w pobranej próbce znajduje się materiał genetyczny tasiemca również prowadzi do pewnego zdiagnozowania choroby.

Leczenie bąblowicy opiera się głównie na chirurgicznym usunięciu torbieli oraz otaczającej go tkanki z organizmu człowieka, np. w przypadku bąblowicy wątroby będzie to usunięcie części wątroby, w której znajduje się pasożyt. Jednak coraz częściej odchodzi się od tej metody, ponieważ niesie ona ze sobą znaczne ryzyko pęknięcia torbieli oraz rozprzestrzenienia się pasożyta po całym organizmie. Metodą zdobywającą coraz większą popularność jest nakłuwanie i nastrzykiwanie środkiem przeciwpasożytniczym torbieli lub też odsysanie jej zawartości. Procedurę tą powtarza się wielokrotnie, aż do całkowitego wyleczenia. Kolejnym etapem leczenia jest trwające przez wiele lat podawanie odpowiednich leków przeciwpasożytniczych.

Profilaktyka

Bąblowica jest poważną chorobą zagrażającą życiu, a jej leczenie jest kosztowne i długotrwałe, dlatego lepiej jej zapobiegać niż leczyć. W tym celu warto przestrzegać kilku zasad, a mianowicie:

  • po spacerze w lesie, zbieraniu owoców leśnych oraz grzybów należy dokładnie myć pod ciepłą, bieżącą wodą zarówno ręce, jak i wszystkie zebrane grzyby i owoce,
  • dokładnie myć pod ciepłą, bieżącą wodą zakupione i zebrane na działach owoce i warzywa,
  • regularnie odrobaczać zwierzęta domowe, szczególnie psy.

Jak naturalnie oczyścić organizm z toksyn i pomóc swojej wątrobie? »



Kategoria: Choroby / 3 komentarze


3 komentarze na temat “Bąblowica”

  1. daro dnia sie 1, 2013 | Odpowiedz

    W lasach przebywam od dziecka, a mam już 44 lata. Od zawsze jem jagody,borówki,poziomki,jężyny wprost z krzeków, bez mycia. Wczoraj rano bolała mnie głowa, czy to bąblownica? !!!

  2. simuni dnia lip 23, 2014 | Odpowiedz

    Moja teściowa ma bąblowicę i wcale nie jest nam do śmiechu. Także daro dnia- nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku… i lepiej zamiast głupio pisać- zamilcz w porę i myj te owoce.

  3. Pantera dnia paź 9, 2014 | Odpowiedz

    To nie są żarty.2 lata temu miałam chemię z powodu złośliwego raka sutka,a teraz czeka mnie chemia z powodu bąblowicy.Przestrzegam wszystkich przed tą podstępną chorobą.

Prześlij Komentarz